Grzegorz Schetyna powiedział, że jego zdaniem nie było afery hazardowej, gdyż nie doszło do przestępstwa. Były wicepremier, który składał zeznania przed sejmową komisją śledczą, dodał, że jest tylko, jak się wyraził, problem polityczny.
Schetyna powiedział, że to komisja śledcza powinna dogłębnie wyjaśnić sprawę. Dodał, że ma swe podejrzenia, dotyczące przecieku o akcji CBA w sprawie afery hazardowej. Nie ujawnił ich jednak twierdząc, że nie chce wpływać na prace komisji.
Schetyna oświadczył, że nie wpływał na działania posłów Platformy Obywatelskiej, zasiadających w komisji śledczej. Nie angażował się też w sprawę odwołania z komisji przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna.
Były wicepremier powiedział, że nie wpływał na decyzje w sprawie wyciągu narciarskiego Ryszarda Sobiesiaka w Zieleńcu. Dodał, że w ogóle nie interesował się tą sprawą. Według "Rzeczpospolitej" Sobiesiak, jedna z głównych postaci afery hazardowej, zbudował swój wyciąg z naruszeniem prawa. Pytany o tę sprawę Schetyna powiedział, że jeśli doszło do złamania prawa, to winni powinni zostać ukarani.
[fot.PAP/PAWEŁ SUPERNAK]